FANDOM


Napisał Varrik Tethras

Swego partnera, Jevlana, Donnen Brennokovic zostawił w koszarach. Rekrut nadal dochodził do siebie po przepychance z kapitan Belladonną. Donnen też był już ociężały i obolały — zaczynała mu się dawać we znaki długa zmiana. Nie mógł sobie jednak pozwolić na odpoczynek, bo wreszcie trafił na trop w sprawie, którą prowadził, i musiał zrobić wszystko, by go nie zgubić.

Kolekcjonerstwo ma w Kirkwall długą tradycję. Miasto wybudowali dawno ternu Tevinterczycy, którzy gromadzili cierpienie jak rzadkie monety, a obsesję na punkcie dręczenia innych przekazywali z pokolenia na pokolenie. Na każdej ulicy od Mrokowiska po Twierdzę Hrabiego znaleźć można kogoś, kto skupuje gobeliny lub ma w posiadaniu każdy rodzaj łyżki wyprodukowany w Nevarze. Albo gromadzi wiedzę historyczną jak babciną porcelanę.

Z tego powodu Donnen pukał właśnie do pomalowanych jasną farbą drzwi w obcowisku.

— O, pan władza! Cóż za niespodzianka! Znów kogoś napadnięto? — spytała elfka, spoglądając na niego rozpromieniona. Jej zielone oczy byty tak wielkie, że ledwie mieściły się w twarzy, ciało zaś zdawało się składać wyłącznie z kolan i łokci.

—Żadnych napadów dziś nie było, Maysie. — Donnen pochylił się, by wchodząc do środka nie zawadził głową o futrynę. — Mam tu coś, co może cię zainteresować. — Podał jej list otrzymany poprzedniego wieczora od żony sędziego.

—Nie widzę tu nic ciekawego — skrzywiła się zawiedziona Maysie.— „To, co sobie przywłaszczyłeś, należy do kogoś dużo potężniejszego. Odpowiesz przed nami”. To zwykłe brednie.

— Nie o tym mówię. Odwróć kartkę.

Obróciła list w dłoniach i zapiszczała podekscytowana, jakby znalazła zaginionego pieska.— Ojej! Co my tu mamy! Prawdziwe cudo!

— Maysie — przerwał Donnen głośnym, pewnym siebie tonem, próbując jej przypomnieć, że nadal stoi tuż obok — Czyja to pieczęć?

— Egzekutorów, ma się rozumieć! — Rozochocona Maysie wpatrywała się w woskową pieczęć, którą uniosła bliżej okna, by przyjrzeć się dokładniej. — Tak, te brednie o kimś „dużo potężniejszym”. Powinnam się była domyślić. Taką pieczęć widziano tylko raz, przystawioną na liście, którego nadawca brał na siebie odpowiedzialność za zamach na królową Madrigal w roku 5:99! Ale ta jest o wiele lepsza! Spójrz tylko na ten wycisk!

— Jak mógłbym skontaktować się z tymi Egzekutorami? — zapytał Donnen.

— Nie żartuj. Każdy przecież wie, ze oni nie istnieją.

Powiązane wpisy Edytuj

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki